Zadbaj o siebie!

Zadbaj o siebie!

Każda z nas chce być piękna. Niestety z biegiem lat nasza skóra traci swą jędrność, i coraz trudniej nam pogodzić się z tym, że rzadziej wychodzimy z domu bez makijażu. Zakładam, że raczej mniejszą cześć czytelniczek stać na operacje plastyczne i prywatną kosmetyczkę. Jak więc mamy dbać o siebie my, zwykłe kobiety?

Dobre kosmetyki

Nie kupujmy kosmetyków byle jakich. To, ze jakiś produkt jest nachalnie reklamowany w telewizji i czasopismach oznacza przede wszystkim, ze ma dobra kampanię marketingową. To nie to samo co dobry skład. Warto zainteresować się produktami mniej znanymi, ale kupować je świadomie do swoich potrzeb, stawiając na jakość. Warszawska hurtownia kosmetyków Mensa, mieszcząca się na Ursynowie (pełna oferta i sklep on-line na www.mensabeauty.pl) stawia na kosmetyki sprawdzone i polecane przez kobiety z całego świata. Nie znajdziemy tu najbardziej popularnych marek, a mimo to wybór jest przeogromny.

Kupiłam SOBIE nowy kosmetyk!

No właśnie. SOBIE. Poradźmy się kosmetyczki, lub dermatologa jakiego typu jest nasz skóra, poprośmy, aby pomogli oni nazwać nam jej problemy. Kupujmy preparaty do skóry świadomie. Krem, który poleca nam koleżanka, i po którym jej skóra zrobiła się świeża i piękna jest naprawdę dobry. Dla JEJ typu skóry. Jeśli nasza skóra jest sucha, a ona używała takiego do skóry przetłuszczającej się, w naszym wypadku tylko pogorszyłby problem. Nie używajmy jakiegoś preparatu tylko dlatego, że jest modny, i wszystkim dookoła pomaga. Jeśli po 2-3 tygodniach nie zobaczymy u siebie żadnego efektu jego działania, albo jest jeszcze gorzej, niż było, absolutnie powinniśmy go odstawić.

Czy krem wystarczy?

Krem powinien być drugą obowiązkowo używaną przez nas rano rzeczą, zaraz po paście do zębów. Kategorycznie i bez dyskusji. Jednak przynajmniej dwa razy w tygodniu powinnyśmy dodatkowo porozpieszczać swoją cerę dodatkową porcją minerałów. Wszelkie rodzaju maski, ampułki i serum, dodają naszej twarzy sił i piękna z podwójną mocą, warto więc znaleźć na nie czas, chociażby tuż przed wieczornym prysznicem, lub podczas weekendowego odkurzania.